taczkiTata dwójki wspaniałych dzieci, mąż. Uwielbiam ciężką pracę fizyczną. Szpadel, taczki, mieszanie betonu, budowa rożnych konstrukcji - to mnie relaksuje najbardziej. Lubię potem ponarzekać, że wszystko mnie boli ;-)

 

Zainteresowania

Historia...
Nigdy dobrze jej nie poznałem, na każdym kroku mam jakiś deficyt wiedzy dotyczący naszej przeszłości, która zawsze mnie fascynowała. Często do niej wracam. Dużo czytam i staram się zrozumieć teraźniejszość jako implikację przeszłości. Ilość zdarzeń od umownego punktu w przeszłości do dziś jest skończona, powinno dać się historię jakoś posiąść - ja nie jestem w stanie...

Słowa pisane...
Nic by się nie stało, jeśli byłbym niemową. Od zawsze dużo łatwiej było mi coś napisać, niż powiedzieć. Większość ważnych spraw załatwiam pisząc. W pracy praktycznie nie używam telefonu, piszę maile. Z żoną bardzo często rozmawiam poprzez pisane internetowe komunikatory. Tak ustaliliśmy imiona naszych dzieci, w ten sposób rozmawiamy o najważniejszych życiowych decyzjach. W pracy ciągle ktoś mnie prosi, żebym coś dla niego napisał.

Lingwistyka...
Szczególnie diachroniczna, od lat fascynuje mnie to, jak język się zmienia w czasie i dlaczego tak się dzieje. Czy jest to cecha języka sama w sobie? Dlaczego język się rozwija? Powstawanie nowego słownictwa jest zrozumiałe, ale dlaczego powstają nowe reguły gramatyczne? Czy gramatyka w ogóle jest konieczna? Zaobserwowano rozwój języka migowego wśród społeczności upośledzonej słuchowo. Okazuje się, że języki migowe mogą rozwijać się w sposób taki sam jak języki mówione. Jak to jest możliwe? I wreszecie! Czy przedstawiciele kultury mustierskiej (Neandertalczycy) mówili? Mieli kość gnykową, wyobraźnię, rozumieli pojęcia abstrakcyjne (chowali zmarłych), mózgi statystycznie większe niż homo sapiens. Czy porozumiewali się językiem? Fascynujące!

Religia...
Jestem ateistą. Jestem przekonany, że największym wyzwaniem dla ludzkiego intelektu jest i było wyjaśnienie złożoności świata, który pozornie wskazuje na istnienie jakiegoś inteligentnego projektu, podczas gdy w prosty sposób można wyjaśnić jak z prostych początków może powstać coś skomplikowanego. Hipotez opisujących to, jak powstał świat i czym jest, jest wiele. Hipoteza boga jest tylko jedną z nich, najmniej prawdopodobną. Najmniej falsyfikowalną na gruncie nauki.
Fascynuje mnie fenomen religii jako zjawiska. Zgadzam się ze stwierdzeniem Pirsiga: „Jeśli jedna osoba cierpi na urojenie nazywamy to chorobą, jeśli tych osób jest wiele nazywamy to religą”
Nie uważam też, żeby religie i nauka były wobec siebie wzajemnie suwerenne. Teologia nie jest nauką z tych samych powodów, dla których nauką nie jest wróżbiarstwo. Nie jest źródłem rzetelnej i wiarygodnej wiedzy, ponieważ przedmiot jej zainteresowań jest fałszem.
Mój ateizm wynika z umiłowania prawdy, a póki co prawdy dociekają naukowcy, duchowni zaś twierdzą, iż już ją posiedli. Każdy swoją! Tylko raz na kilka lat tą prawdę dostosowują do niepodważalnych ustaleń nauki...